Czas na przegląd

14.1.21

Czas na przegląd

 



Cześć!

Dzień dobry.

Początek roku to dobry moment, żeby zadbać o swoje zdrowie. Dlatego pierwszym i najważniejszym celem jaki sobie obrałam jest zrobić wszystkie podstawowe badania profilaktyczne. Dla mnie ważne jest, aby jak najdłużej żyć i móc dalej troszczyć się o swoją rodzinę, a skoro chce dalej troszczyć się o swoją rodzinę to najpierw muszę zatroszczyć się o siebie i swoje zdrowie. Życie to najcenniejszy dar i tylko ten je doceni kto będzie na krawędzi. Nie warto igrać z losem, nawet wtedy, gdy wydaje się nam, że wszystko jest w porządku, może się nam tylko wydawać.  Warto zrobić podstawowe badania, które trwają zaledwie kilka minut i są praktycznie bezbolesne, a mogą uratować nasze zdrowie a nawet życie.

Kilka lat temu kiedy chodziłam do szkoły medycznej nauczyłam się, że wiele chorób, zwłaszcza w swoim początkowym stadium rozwoju, nie daje prawie żadnych niepokojących oznak. Nowotwór w pierwszym okresie nie boli. Gdy pojawi się ból może być już niestety za późno na całkowite wyleczenie. Dzięki badaniom profilaktycznym można wykryć chorobę bardzo wcześnie i uniknąć długotrwałego, nieskutecznego leczenia, które jest konsekwencją zbyt późnej diagnozy.

Więc działajmy i zacznijmy się badać bo im szybciej wykryta choroba tym szybciej będzie można będzie zainterweniować

Badania profilaktyczne, które mam zamiar wykonać

1. Badanie krwi + kontrola hormonu tyreotropowego. 

Morfologia, poziomu cukru we krwi i lipidogram to badania, które opowiedzą ci o ogólnym stanie zdrowia twojego organizmu. Podczas jednego badania możesz sprawdzić, czy nie dolega ci niedokrwistość, cukrzyca, stan zapalny a nawet... choroba nowotworowa. Dodatkowo raz na dwa lata warto skontrolować pracę tarczycy, sprawdzając poziom hormonu tyreotropowego (TSH) we krwi.

2. Badanie ogólne moczu. 

To proste badanie daje wiele informacji o twoim zdrowiu. Dzięki niemu będziesz mogła ocenić pracę swoich nerek, wykryć choroby pęcherza, dróg moczowych, wątroby czy cukrzycę. Próbkę do badania możesz pobrać sama, najlepiej z porannego moczu (musisz być na czczo!). Mocz zbierz do wyjałowionego pojemniczka (do kupienia w aptece) i zanieś do laboratorium diagnostycznego. Koszt takiego badania to zwykle kilkunaście złotych.

3. USG piersi. 

Raz w roku warto zrobić profilaktyczne USG piersi. Dzięki niemu dowiesz się, czy w strukturze twoich piersi i okolicznych węzłów chłonnych nie pojawiły się żadne zmiany. Badanie jest całkowicie bezbolesne i trwa zaledwie kilkanaście minut.

4. USG ginekologiczne

USG ginekologiczne pozwala ocenić stan narządów tzw. miednicy mniejszej, czyli pochwy, macicy, jajników i jajowodów. Może być wykonane przezbrzusznie (sondę przykłada się na zewnątrz do skóry brzucha), transwaginalnie (poprzez wprowadzenie niewielkiej sondy do wnętrza pochwy) lub doodbytniczo (np. u pacjentek, które nigdy jeszcze nie współżyły). Choć może wydawać się inaczej, badanie to jest całkowicie bezbolesne!

5. Cytologia

Ciężko uwierzyć, że nadal tyle kobiet nie robi regularnie cytologii... A przecież to jedno z najprostszych badań, pozwalających wcześnie wykryć objawy raka szyjki macicy! Podczas badania ginekologicznego lekarz pobiera niewielką ilość tkanek ze ścianki szyjki macicy, które następnie są analizowane pod kątem obecności zmian nowotworowych. Warto wiedzieć, że od niedawna ginekolodzy stosują nowy system oceny wyników cytologii.

6. Pomiar ciśnienia tętniczego

To kolejne badanie, które możesz zrobić sama w domu. Dzięki niemu zyskasz informacje o pracy swojego serca. Najprościej wykonać je elektronicznym ciśnieniomierzem, jednak i tu warto wiedzieć, jak prawidłowo zmierzyć ciśnienie krwi. Jeśli nie chcesz badać się sama, poproś o to podczas kolejnej wizyty u internisty lub lekarza pierwszego kontaktu.

7. Kontrola stomatologiczna

Aby cieszyć się pięknym i zdrowym uśmiechem nie wystarczy dbać o prawidłową higienę jamy ustnej. Dwa razy w roku powinnaś wybrać się na wizytę kontrolą u dentysty. Podczas takiej kontroli stomatolog upewni się, że z twoimi zębami i dziąsłami nie dzieje się nic złego oraz może zlecić dodatkowe zabiegi pielęgnacyjne, jak np. usuwanie kamienia nazębnego.

8. Kontrola wzroku

Raz na dwa lata warto wybrać się na wizytę kontrolną u okulisty. Podczas takiej wizyty lekarz oceni np. twoją ostrość widzenia, zbada dno oka czy ciśnienie wewnątrz gałki ocznej. Dzięki nim oceni ryzyko rozwoju chorób oczu i wzroku i, jeśli będzie taka potrzeba, zleci odpowiednią metodę leczenia.

Początek roku to dobry moment, żeby zadbać o swoje zdrowie i zrobić podstawowe badania profilaktyczne. Staramy się być idealnym matkami i żonami, ale czy staramy się dbać o swoje zdrowie? Mamy dla kogo żyć i mamy o kogo się troszyć to więc również zatroszczmy się o siebie i swoje zdrowie. Życie to najcenniejszy dar i tylko ten je doceni kto je stracił. Więc działajmy i zacznijmy się badać bo im szybciej wykryta choroba tym szybciej będzie można będzie zainterweniować.







Za co lubię lato?

17.7.20

Za co lubię lato?

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię lato! 

Dla mnie lato mogłoby trwać cały rok. Jestem zdecydowanie z gatunku ciepłolubnych i gdybym mogła to całe życie spędziłabym w ciepłym klimacie. Los sobie jednak ze mnie zażartował i jestem mieszkańcem średnio ciepłej Polski. Ktoś może powiedzieć, że przecież mogę się przeprowadzić do innego kraju, skoro tutaj mi się nie podoba. To nie tak. Ja lubię nasz kraj, ale wolałabym, żeby miał cieplejszy klimat. Po prostu trudno mi dogodzić w tej kwestii i jedyne co mi zostaje, to upajanie się każdą sekundą lata.

Za co lubię lato?

* Za swobodę - lato to czas kiedy nie muszę się nigdzie spieszyć i mogę odetchnąć pełną piersią. Mogę zaplanować sobie wakacje i wyjechać, aby odpocząć od codzienności. Spędzać większość czasu na dworze, a nie w domu. Chodzić późno spać i wstawać wcześnie rano bez marudzenia: " jak mi się nie chce wstawać " . Ubierać się swobodnie w lekkie letnie ubrania, a nie w kilka warstw jak na cebulkę. Zamienić cztery kółka na dwa i rozkoszować się wiatrem we włosach. 

* Za chęć do życia - wiem, że to dziwnie brzmi, ale czy przypadkiem tak nie jest, że kiedy święci słońce to mamy więcej pozytywnej energii. Ja mam!  Do tego piękna kolorowa natura, bujna roślinność. Łąki i ogrody latem są pełne pięknych, kolorowych kwiatów. Ja właśnie uwielbiam to w lecie.


* Za witaminy prosto z ogródka - stragany uginają się od warzyw i owoców, ale ja dziękuję sobie za swój własny ogród gdzie warzywa i owoce mam za darmo. Przy ogrodzie trzeba się napracować, ale wyhodowane wypielęgnowane warzywa i owoce smakują dużo lepiej niż te ze straganu. Mają inny smak i inny zapach i zawsze są na wyciągnięcie ręki. 


* Za spotkania z rodziną i znajomymi przy grillu - kto nie lubi grilla? Smażonej kiełbaski, karkóweczki czy nawet szaszłyczka? Ja uwielbiam! Cudownie jest rozkoszować się aromatyczną ucztą w promieniach słońca. I siedzieć tak, aż nadejdzie szara godzina, aż przyroda się wyciszy.

A za co Ty lubisz lato?



Mój sprawdzony sposób na suche ,popękane i zaczerwienione dłonie

10.6.20

Mój sprawdzony sposób na suche ,popękane i zaczerwienione dłonie


Jeszcze do nie dawna zmagałam się z suchymi, popękanymi i zaczerwienionymi dłońmi. Problem ten pojawił się tuż po tym jak zaczęłam bardzo często myć i dezynfekować dłonie. Próbowałam ratować się różnymi maściami i kremami nawilżającymi, ale szczerze? Krem to zdecydowanie za mało zwłaszcza gdy skóra już zaczęła pękać. Na ratunek naskórka wypróbowałam stary jak świat sposób, który przyniósł bardzo pozytywny efekt już za trzecim razem. I dziś chce się nim z Wami podzielić.

Skóra dłoni jest bardzo wrażliwa, wynika to z jej budowy: nie posiada tkanki tłuszczowej i jest praktycznie pozbawiona gruczołów łojowych, wydziela niewielkie ilości sebum w porównaniu do skóry innych partii ciała. Przy każdym myciu rąk pozbywamy się tej niewielkiej warstwy ochronnej, a biorąc pod uwagę fakt, że w skórze dłoni występuje bardzo wiele gruczołów potowych, trudno ustrzec się przed jej odwodnieniem.  Przez uszkodzoną skórę łatwo wnikają drobnoustroje powodujące choroby.  Nie ma preparatu, który w ciągu jednego dnia zregeneruje mocno wyniszczone dłonie. Gabinety kosmetyczne i kosmetologiczne proponują wiele zabiegów regenerujących. Jednak jest wiele domowych sposobów, które przyniosą dłoniom piękny i zdrowy wygląd.

Jednym z nich jest np: siemię lniane, które ja wybrałam do pielęgnacji dłoni. Siemię lniane od pewnego czasu króluje w medycynie i kosmetologii. Ja odkrywam ich właściwości i zastosowanie od pewnego czasu, a one tak naprawdę są jedną z najstarszych roślin uprawianych już w starożytności. Sądzę, że już nasze babcie wiedziały, że nasiona lnu nie tylko łagodzą wiele różnych dolegliwości zdrowotnych, ale też pomagają zachować piękny i młodzieńczy wygląd. W czym tkwi ich sekret?

W składzie! Siemię lniane zawiera bowiem bogactwo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Do tego mnóstwo w nim witaminy E i z grupy B oraz minerałów - żelaza, cynku, chromu i magnezu. Dzięki temu doskonale nawilża i uelastycznia skórę, zapobiegając utracie wody z naskórka.

Mój sposób na suche, popękane i zaczerwienione dłonie to? Kąpiel z siemienia lnianego bardzo prostego do zrobienia po którym moje dłonie znów były nawilżone i zregenerowane.

Sposób przygotowania:

2 łyżki siemienia lnianego zalać wrzątkiem. Następnie odczekać 10 min do momentu, aż siemię wytworzy śluz i przestygnie, aby nie pomarzyć sobie dłoni. Po czym wsadzamy dłonie do miseczki z siemieniem lnianym na około 20 minut. Po zabiegu osusz porządnie dłonie ręcznikiem i wmasuj swój ulubiony krem do dłoni.

Kąpiel sprawdzi się nie tylko u dorosłych, ale także u tych najmłodszych, które mają problem ze skórą atomową.





 






 10 rzeczy na które wreszcie możesz znaleźć czas...

23.3.20

10 rzeczy na które wreszcie możesz znaleźć czas...

Panująca epidemia zawładnęła naszym życiem. Dosłownie je sparaliżowała. Musimy się przyzwyczaić i przystosować do całkiem nowej rzeczywistości, mając nadzieję, że nie potrwa ona długo. Wiem, że nie wszystkim nam jest łatwo siedzieć w domu ponieważ nie jesteśmy przyzwyczajeni, jednak uważam, że jest to dobry czas, aby się zatrzymać i pomyśleć co jest dla nas i naszych bliskich najważniejsze, a także nadrobić zaległości na które wcześniej nie mieliśmy czasu lub które czekały na to, aby je dokończyć... Na przykład:

* wyspać się - kto jest za? Ten palec do budki 😀 Sen jest podstawową biologiczną potrzebą organizmu, bez której człowiek nie może prawidłowo funkcjonować. Gdy się nie wysypiamy, jesteśmy zmęczone, rozdrażnione, mniej uważne. Doceńcie moc snu! Dobry sen, to dobry dzień!


* czytać - czytanie książki jest, przynajmniej dla mnie, jak podróż po świecie drugiego człowieka. Jeżeli książka jest dobra, czytelnik czuje się w niej jak u siebie, a jednocześnie intryguje go, co mu się tam przydarzy, co znajdzie za następnym zakrętem. Kto czyta razem ze mną? ☺


* zacząć ćwiczyć i przejść na dietę - ile to razy obiecywałyśmy sobie zdrowo się odżywiać i zacząć ćwiczyć jednak zawsze mamy jakieś wymówki: mam za mało czasu,nie ma kiedy, albo po prostu mi się nie chce. Teraz jest dobry czas na to, aby się zawziąć i podczas "zostańwdomu" wziąć się za siebie nawet z nudów. Ja wiem, że prawidłowe odchudzanie to proces wieloetapowy i rozłożony w czasie jednak zdrowa, zbilansowana dieta odchudzająca w połączeniu z aktywnością fizyczną może zdziałać cuda.


* wysprzątać mieszkanie - nie każdy regularne sprząta ponieważ nie ma na to czasu. Teraz jest czas zwłaszcza, że zbliżają się święta i choć na pewno nie spędzimy ich tak jak co roku w gronie rodzinnym to jednak nawet spędzając je we własnym skromnie gronie milej będzie spędzić je w czystym domu


* uporządkować zdjęcia - albumy leżą i się kurzą, a zdjęcia się walają lub tak jak u mnie zajmują większą część laptopa i smartfona? To jest dobry czas, aby zrobić z nimi porządek. Posegregowanć zdjęcia i powsadzać je do albumów według dat, a przy tym wspólnie z rodziną przy kubkach z herbatą wrócić do wspomnień 😀


* nauczyć się gotowania lub pieczenia - nie każdy potrafi gotować lub piec, a jeść przecież coś trzeba. To jest dobry czas na naukę. Bo jak nie teraz to kiedy? Nauka gotowania i pieczenia wbrew pozorom wcale nie jest trudna, a z czasem może się stać przyjemnością


* zająć się swoją pasją - na pewno jest coś co lubisz robić np: szyć, malować, robić ns drutach, pstrykać zdjęcia, zajmować się ogrodem, haftować... Itp. Każdy z nas ma  inne zainteresowania,każdy lubi co innego jednak nie każdy ma czas na swoją pasję. Teraz jest dobry moment gdzie możemy nadrobić zaległości i zająć się tym czym lubimy


* napić się ciepłej kawy - ciągle gdzieś się śpieszymy i zawsze pijemy kawę w pośpiechu nie dopijając jej lub pijąc ją zimną. Pomyśl sobie, że teraz nie śpiesząc się możesz napić się ciepłej kawy, może nie w ciszy i w spokoju ( ten kto ma dzieci ten wie), ale jednak ciepłą dopijając ją w całości 😉


* nauczyć się segregować śmieci - segregacja śmierci to podstawa i obowiązek jednak nie każdy segreguje po mimo kar jakie grożą za brak segregacji. Myślę, że to jest dobry czas na nadrobienie zaległości, rehabilitację i naukę segregowania śmieci dla tych, którzy tego nie robią lub nie potrafią.


* spędź czas z rodziną - ( najważniejszy punkt! ) to jest dobry czas na to, aby poświęcić uwagę dzieciom lub partnerowi. Bo nie ma nic ważniejszego w życiu niż rodzina. Mąż i dzieci - to jest sens naszego życia. Ich zdrowie, ich uśmiech ich szczęście. Nie zaniedbujmy bliskich, starajmy się każdego dnia poświęcić każdemu swoją uwagę i czas. Odłóżmy smart-fony na bok. Internet wciąga jednak gry z dziećmi, układanie puzzli, wspólne czytanie, spacer, rozmowa, a nawet oglądanie filmów czy bajek, wspólne posiłki przy stole sprawią, że również się wciągniemy w kontakt między sobą. Nie może być tak, ze smartfon jest ważniejszy od bliskich. To jest trudny czas dla Wszystkich jednak cieszmy się chwilą i sobą nawzajem. Nie popadajmy w panikę i myślmy pozytywnie!

Wszystkie zdjęcia pochodzą z...⤴ Ps: Jakie punkty od siebie dorzucicie?
Choinka

18.12.19

Choinka


W naszym domu po raz trzeci stanęła prawdziwa choinka. Nie wyobrażamy sobie świąt bez zielonego drzewka pachnącego jak las. Choinka postoi u nas do drugiego lutego po czym zostanie posadzona na naszym podwórku.

Jeśli Wy również marzycie o prawdziwej choince, ale nie wiecie co później z nią zrobić ponieważ nie macie gdzie jej posadzić, a szkoda Wam ją wyrzucać na śmietnik to możecie wypożyczyć żywą choinkę w doniczce po czym po świętach oddać drzewko, które  zostanie zasadzone.


Wypożyczalnia choinek Volvo, po raz trzeci zdecydowała się na akcję wypożyczania choinek. W wybranych salonach Autoryzowanych Dealerów Volvo w całej Polsce będzie można pożyczyć żywą choinkę w doniczce, która po Bożym Narodzeniu zostanie zasadzona w szkółce leśnej.  W zeszłym roku akcja „Wypożyczalnia choinek z Volvo” spotkała się z tak dużym zainteresowaniem, że tym razem zdecydowano zwiększyć pulę drzewek do 1200 sztuk. Ponadto  zobowiązano się za każdą wypożyczoną choinkę zasadzić kolejnych 10.
Z akcji „Wypożyczalnia choinek Volvo” będzie można skorzystać w dniach 19 - 23 grudnia lub do wyczerpania zapasów w salonach Volvo na terenie całej Polski. Koszt wypożyczenia takiej choinki to 55 zł bezzwrotnej kaucji. Każdą wypożyczoną choinkę należy zwrócić najpóźniej do 8 stycznia w miejsce, z którego została ona wypożyczona.


Podoba wam się taka akcja? Co o niej sądzicie?

Pozdrawiam
Proste kokosanki

4.11.19

Proste kokosanki



Uwielbiam kokosanki za to, że są łatwe i szybkie do zrobienia,a także za tą chrupkość na zewnątrz i miękkość w środku.  



Składniki:

2 szklanki wiórków
1/2 szklanki cukru
2 białek z jaj

Przygotowanie:

Białka ubijamy na sztywną pianę nie zapominając o szczycie soli. Stopniowo dodajemy cukier, ciągle ubijając. Gdy piana z cukrem gotowa, dodajemy wiórki, mieszamy stanowczo, acz delikatnie.

Układamy na blasze małe, zgrabne kokosanki, wkładamy do nagrzanego do 160 stopni piekarnika i pieczemy 10-12 minut na piękny złoty kolor.



Prawda, że proste? ! ☺
A jakie dobre ☺
Jesień w domowych pieleszach

17.10.19

Jesień w domowych pieleszach


Nigdy nie byłam fanką jesieni. Ale muszę przyznać, że w tym roku jesień wcale mi nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie w jakiś sposób mnie cieszy. Cieszą mnie za oknem różnobarwne korony drzew, spadające liście, coraz krótsze dni i coraz dłuższe wieczory.  Nawet częste opady deszczu mi nie przeszkadzają, a wręcz nasłuchuje je z przyjemnością jak krople deszczu uderzają o parapet lub okno. Zimne noce? może nie napawają mnie optymizmem bo i w piecu trzeba już palić, ale jednak ja nie marudzę "jeszcze", ale poczekajcie aż przyjdzie zima 😁

Przygotowałam się na jesień w domu. Mam gruby koc, który jest bardzo ciepły. Mam książki, w których się wieczorami zatracam. Mam ulubioną kawę  z mleczkiem i kominek do którego muszę kupić płyn o ładnym zapachu i nic więcej do szczęścia nie będzie mi potrzebne no może, prócz zdrowia moich najbliższych bo jak wiadomo jesień jest zdradliwa i bardzo często skutkuje wzrostem liczby przeziębień i zachorowań na grypę.






Copyright © Elurka , Blogger